Praktyki banków. Konsekwencje braku odpowiedzi na reklamację/wezwanie do zapłaty

Ze spraw prowadzonych przez zespół kancelarii, jak i z relacji kredytobiorców  wynika, że dość częstą praktyką takich banków jak Getin Noble Bank S.A. kwestionowanie ważności pełnomocnictw załączanych do reklamacji/wezwań do zapłaty. Banki przy odmowie uznania pełnomocnictw powołują się na swoje wewnętrzne i nie mające żadnego znaczenia prawnego reguły (takie jak na przykład narzucany przez bank „obowiązek” złożenia pełnomocnictw na przygotowanym przez bank formularzu, „obowiązek” złożenia podpisów w obecności pracownika banku itp.) i na tej podstawie w ogóle nie udzielają odpowiedzi na pismo kredytobiorców.

Brak merytorycznej odpowiedzi na reklamację/wezwanie do zapłaty to w istocie dobra wiadomość. „Odpowiedź” na zgłoszoną reklamację jedynie w postaci całkowicie bezzasadnej odmowy uznania pełnomocnictwa nie jest w ogóle odpowiedzią na reklamację w rozumieniu ustawy o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o Rzeczniku Finansowym, i wobec tego można uznać, że w takiej sytuacji bank zgodnie z art. 8 tej ustawy reklamację uznał. To zaś może spowodować po stronie banku dodatkowe trudności z uwagi na to, że w procesie sądowym to bank będzie musiał obalić domniemanie zasadności reklamacji (patrz uchwała Sądu Najwyższego  z 13.06.2018 roku, III CZP 113/17).

A czy wezwanie do zapłaty jest reklamacją w rozumieniu ustawy?

Reklamacją w rozumieniu ustawy jest wystąpienie skierowane do podmiotu rynku finansowego przez jego klienta, w którym klient zgłasza zastrzeżenia dotyczące usług świadczonych przez podmiot rynku finansowego. Nie może być zatem wątpliwości, że również wezwanie do zapłaty, w którym kredytobiorca wskazuje na wady umowy kredytu prowadzące do jej całkowitej nieważności lub bezskuteczności części jej postanowień, należy traktować jako reklamację w rozumieniu ustawy o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o Rzeczniku Finansowym.

Brak odpowiedzi należy więc wykorzystać przeciwko bankowi.

Dla klienta najważniejsze jest to, że od dnia otrzymania pisma odsetki są naliczane i prędzej czy później bank będzie musiał zapłacić każdą naliczoną złotówkę