';
side-area-logo

Dzisiaj, 4 listopada 2019 roku, Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił apelację kredytobiorców od niekorzystnego dla nich wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie w sprawie dotyczącej Deutsche Bank Polska S.A.

W sprawie tej r.pr. Radosław Górski wstąpił do sprawy w imieniu konsumentów dopiero na etapie postępowania apelacyjnego, na długo po złożeniu apelacji od niekorzystnego wyroku w I instancji.

W sprawie tej konieczny jest nasz komentarz, ponieważ – po pierwsze – dzisiejszy wyrok wcale nie jest jednoznacznie negatywny dla konsumentów – a po drugie – nic nie jest jeszcze ostatecznie rozstrzygnięte w sprawie kredytobiorców. Od wyroku Sądu Apelacyjnego z pewnością jednak złożona zostanie skarga kasacyjna z przyczyn opisanych niżej. 

Pamiętajmy, że przeciwko bankowi toczy się jeszcze jedna, kluczowa dla tych samych kredytobiorców, sprawa sądowa, dotycząca bankowego tytułu egzekucyjnego oraz roszczeń banku rzekomo „wynikających” z klauzul umownych, które dzisiaj Sąd Apelacyjny uznał za abuzywne. Z dzisiejszego wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie  wynika, że bank nie może ustalać swoich roszczeń w oparciu o bezskuteczne wobec konsumenta postanowienia umowne, ponieważ postanowienia te nie mogą być wobec nich stosowane. A taki wniosek jest pewnym problemem dla banku, który przecież właśnie w oparciu o bezskuteczne postanowienia umowne wyliczył swoje wierzytelności wobec kredytobiorców, wpisał je do bankowego tytułu egzekucyjnego, i obecnie właśnie na tej podstawie prowadzi egzekucję komorniczą.

Jeżeli doprowadzimy do uchylenia BTE, w oparciu o który prowadzona jest egzekucja komornicza, wszystko jeszcze w sprawie tej będzie możliwe. 

Kancelaria oczekiwać będzie na uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego, niemniej już teraz należy podkreślić, że Sąd Apelacyjny nie zgodził się ze stanowiskiem Sądu Okręgowego w Warszawie w kilku zasadniczych dla roszczeń banku kwestiach, podzielając tym samym stanowisko powodów, pomimo tego, że równocześnie nie podzielił stanowiska strony powodowej, dotyczącego między innymi nieważności umowy kredytu na wielu podstawach przytoczonych w piśmie procesowym złożonym już w trakcie postępowania odwoławczego.

W sprawie tej więc należy zaczekać na pisemne uzasadnienie wyroku, które – mamy nadzieję – wyjaśni wszystkie wątpliwości i istotne sprzeczności w stanowisku Sądu Apelacyjnego, tym niemniej już teraz widzimy, że istnieje prawdopodobieństwo, że wiążące w tym sporze uzasadnienie wyroku znacząco utrudni bankowi uzyskanie wyroku zasądzającego jakiekolwiek świadczenia od konsumentów.

Co jednak powiedział dzisiaj Sąd Apelacyjny podczas ogłoszenia wyroku:

– Sąd po pierwsze uznał, że bez wątpienia do kredytu denominowanego zastosowanie znajduje wyrok TSUE z 3 października 2019 roku w sprawie C 260/18 – kwestia ta objęta była sporem między stronami;

– Sąd doszedł również do wniosku, że klauzule przeliczeniowe zastosowane w umowie kredytu są bezskuteczne względem konsumentów z uwagi na ich abuzywność – to również objęte było sporem stron;

– Sąd doszedł jednak do wniosku, że po wyeliminowaniu abuzywnych postanowień umownych umowa kredytu denominowanego mogła być wykonana, w dalszym ciągu może być wykonywana i nie jest nieważna. Jest to jednak naszym zdaniem wniosek błędny – sąd eliminując abuzywne postanowienia umowne zdaje się równocześnie nie dostrzegać, że przy takim założeniu bank nie wypłacając kredytu w CHF umowy kredytu nie wykonał.

I tutaj pojawia się istotna kwestia, z którą będzie musiał zmierzyć się Sąd rozpoznający równolegle toczące się powództwo dotyczące bankowego tytułu egzekucyjnego, na podstawie którego bank dochodzi zapłaty roszczeń w oparciu o treść umowy: czy umowa kredytu denominowanego pozbawiona abuzywnych klauzul przeliczeniowych została wykonana przez bank i czy bank ma wobec tego roszczenie wynikające z tej umowy, a dotyczące wierzytelności przeliczonej na PLN, a ustalonej przez bank w oparciu o  abuzywne postanowienia umowne. Należy przypomnieć, że bank wypłacił konsumentom kwotę w PLN, kredyt faktycznie był spłacany w PLN, a obecnie po wypowiedzeniu umowy bank oczekuje zapłaty w PLN – do wszystkich tych przeliczeń bank stosuje postanowienia umowne, które zdaniem Sądu Apelacyjnego w Warszawie są bezskuteczne wobec konsumenta.

W związku z wiążącym w niniejszym sporze stanowiskiem Sądu Apelacyjnego w naszym przekonaniu Sąd rozpoznający sprawę dot. BTE powinien dojść do wniosku, że umowa kredytu w niniejszej sprawie zawiera jedynie informację o kwocie kredytu w CHF, a nie o kwocie oddanej do dyspozycji kredytobiorców w PLN, ani o metodzie przeliczenia tych wartości z CHF do PLN. Po wyeliminowaniu z niej postanowień abuzywnych nie istnieje więc umowna podstawa do oznaczenia wysokości świadczeń, w szczególności do ustalenia wysokości kredytu oddanego do dyspozycji i do oznaczenia wysokości roszczenia. Z pewnością roszczenia banku nie wynikają z abuzywnych postanowień umownych, na podstawie których bank przeliczał roszczenia wobec konsumentów, a właśnie z tych postanowień bank wywodzi swoje roszczenia wpisane do BTE.

Po wyeliminowaniu z umowy kredytu klauzul przeliczeniowych umowa kredytu, nawet jeśli nie uznawać tej umowy za nieważną (a Sąd Apelacyjny w prawnomocnym wyroku uznał właśnie, że umowa pozostaje ważna, nie podzielając w tym zakresie stanowiska powodów), w naszym przekonaniu powinna zostać uznana za niewykonaną przez bank i nie nadającą się do wykonania. Z powodu wyeliminowania klauzuli przeliczeniowej pozwalającej na wypłatę kwoty kredytu przeliczonej według kursu kupna obowiązującego w pozwanym banku, umowa nie nadaje się do wykonania, ponieważ nie określa zasad uruchomienia kredytu, ani nie daje pozwanemu bankowi możliwości jego uruchomienia. Bank dokonując wypłaty kredytu w PLN postąpił więc niezgodnie z treścią takiej, pozbawionej klauzul przeliczeniowych, umowy. Na podstawie umowy nie wypłacono więc żadnych środków pieniężnych (środki pieniężne wypłacone faktycznie przez bank w takim ujęciu nie miałyby żadnego związku z umową).

Kancelaria wiedząc dobrze w jak dramatycznej sytuacji znajdują się  obecnie kredytobiorcy i jak bardzo liczyli oni na korzystny wyrok w tej sprawie podejmie więc następujące działania:

– zwróci się z prośbą o niezwłoczne wyznaczenie terminu rozprawy apelacyjnej w sprawie BTE,

– a po uzyskaniu uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego złoży skargę kasacyjną w sprawie nieważności umowy kredytu, ponieważ uznaje wyrok Sądu Apelacyjnego za wadliwy.

Jeżeli jednak doprowadzimy do uchylenia BTE, w oparciu o który prowadzona jest egzekucja komornicza, wszystko jeszcze w sprawie tej będzie możliwe. W każdym jednak razie mamy  głębokie przekonanie o tym, że  w sporze z bankiem rację ma kredytobiorca i wobec tego oczekujemy w tej sprawie „interwencji” ze strony SN i TSUE. Od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie zostanie złożona skarga kasacyjna.

Na marginesie Kancelaria zaznacza, że z bardzo wielu przyczyn nie zgadza się z wyrokiem Sądu Apelacyjnego, ale stanowisko w tej kwestii przedstawimy w odrębnym komunikacie oraz w skardze kasacyjnej od tego wyroku.

W tym miejscu wystarczy jednak wspomnieć, że Sąd Apelacyjny słusznie dostrzegając, że kredyt denominowany jest kredytem zawierającym warunek walutowy i wobec tego zastosowanie wobec niego znajduje wykładnia prawa wspólnotowego dokonana chociażby w wyroku C 260/18 w sprawie pp. Dziubak, równocześnie nie zauważył chociażby tego, że zgodnie z wyrokiem TSUE z dnia 20 września 2017 r., sygnatura akt C-186/16, w sprawie Ruxandra Paula Andriciuc i in. przeciwko Banca Românească SA, na który pełnomocnik zwracał uwagę sądowi zarówno w pismach procesowych jak i podczas rozprawy apelacyjnej:

okoliczność, że kredyt musi zostać spłacony w określonej walucie, nie ma związku z posiłkowym sposobem płatności, lecz związana jest z samym charakterem zobowiązania dłużnika, przez co stanowi podstawowy element umowy kredytowej (pkt 38 wskazanego wyroku).

Sąd Apelacyjny nie dostrzegł niestety również i tego, iż pozwany bank nie wywiązał się z szeregu obowiązków informacyjnych dotyczących ryzyka walutowego, wynikających również chociażby ze wskazanego wyżej wyroku TSUE.

Zupełnie zaś – z całym szacunkiem dla Sądu Apelacyjnego w Warszawie– pozbawionym podstaw jest stwierdzenie Sądu, że kredyt mógł być spłacany w CHF. Wykładnia umowy kredytu została w sposób bardzo obszerny przedstawiona przez pełnomocnika w piśmie procesowym, najwidoczniej jednak Sąd Apelacyjny nie podzielił stanowiska pełnomocnika w tej kwestii. Wobec tego jesteśmy zmuszeni czekać na obszerniejsze pisemne uzasadnienie wyroku.

Z perspektywy konsumenta wybór między kredytem denominowanym, a indeksowanym był zupełnie przypadkowy, różnica polegała tylko na sposobie powiązania kredytu z walutą obcą.  W przekonaniu kancelarii umowy kredytów denominowanych są zaś w znacznie większym stopniu wadliwe niż umowy kredytów indeksowanych, a wadliwość tych umów musi prowadzić do ustalenia nieważności albo do wniosku, że umowy kredytów denominowanych pozbawione kaluzul przeliczeniowych nie zostały wykonane przez kredytodawcę (nie doszło do wypłaty kredytu w walucie obcej).

Kancelaria zrobi w tej sprawie wszystko to co jest tylko możliwe, aby ostatecznie uzyskać wyrok korzystny w tej, jak i w każdej innej sprawie dotyczącej kredytów powiązanych z walutą obcą.

Recommend
Share
Tagged in
  • Marek Popowicz

    a dlaczego radca nie wspomina o wyroku TSUE Dunai C-118/1. Umowa DB nie jest przecież umową o kredyt dewizowy –
    Andriciuc nie posauje do tej konstrukcji umowy

    • Radosław Górski

      W tym komentarzu nie przedstawiono ani przebiegu sprawy sądowej ani bardzo obszernej argumentacji kilku różnych pełnomocników.

  • Andrzej 9978

    Dlaczego nie wystapiono o zabezpieczenie roszczenia w sprawie o uchylenie BTE poprzez zawieszenie egzekucji.

    • Radosław Górski

      Z takimi wnioskami powodowie występowali

  • naoffie.pl

    Myślę że Sąd tym wyrokiem pozbył się konieczności wydania konkretnej decyzji. Umowa faktycznie umożliwia spłatę poza PLN w CHF i innej walucie, pytanie czy może być wykonana? To chyba zależy od stron. Jeśli wypłata była wadliwa to uznać należy że wykonana nie została a kredyt jest wciąż w Banku. Do wypłaty musi być dyspozycja kredytobiorcy wypłaty na rachunek walutowy i kredytobiorca powinien wystąpić o zgodę spłaty w walucie gdyż ta możliwa jest tylko za zgodą banku. Więc jeśli kredytobiorca dyspozycji nie złożył, nie wystąpił o spłatę wCHF, lub nie złoży i nie wystąpi po wyroku w czasie określonym umową, to bank powinien umowę rozwiązać. Sąd ewidentnie przeniósł kwestie zakończenia umowy samodzielnie przez strony. To one mają zadecydować czy kredyt uruchomić czy zakończyć czy może dokonać zmiany w umowie za porozumieniem stron. Nie dopatruje się tu wady wyroku a raczej sprytny manewr sądu. Pytanie jak rozliczyć wadliwą wypłatę i wadliwe pobrane raty no i jakie są konsekwencje takiego stanu rzeczy dla kredytobiorcy.