';
side-area-logo

Sąd Apelacyjny, w składzie Roman Dziczek, Katarzyna Polańska-Farion i Dagmara Olczak-Dąbrowska, podczas rozprawy dnia 3.04.2019 roku zawiesił postępowanie sądowe do czasu rozstrzygnięcia pytań prejudycjalnych przez TSUE (sprawa C-260/18), uwzględniając w ten sposób wniosek formalny złożony przez kancelarię.
Jest to dla nas o tyle dobra wiadomość, że ponad wszelką wątpliwość z postanowienia Sądu Apelacyjnego wynika, że w przeciwieństwie do Sądu Okręgowego, który w tej sprawie wydał fatalny dla konsumenta wyrok w I instancji, Sąd Apelacyjny dostrzega istnienie dyrektywy 93/13, istnienie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i orzeczeń wydawanych w tym trybunale, a także konieczność zastosowania dokonanej przez TSUE wiążącej sąd krajowy wykładni dyrektywy 93/13. W przeciwnym razie postanowienie o zawieszeniu nie zostałoby wydane.
Piszemy o tym przede wszystkim dlatego, że wiemy dobrze w jakiej sytuacji znajdują się osoby, które przegrały z bankami procesy w I instancji – niejednokrotnie są to osoby zrezygnowane, załamane albo wręcz gotowe poddać się i pogodzić z treścią takiego wyroku.
Wszystkie te osoby powinny pamiętać o tym, że nic jeszcze nie jest dla nich stracone – apelacja może jeszcze wszystko zmienić. Zaś pełnomocnicy banków, którzy – tak jak przed dzisiejszą rozprawą – sprawiają wrażenie jakby już właściwie byli w ogródku i witali się z gąską, muszą pamiętać o tym, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej pracuje, cały czas wydaje wyroki korzystne dla konsumentów, i już wkrótce odpowie na pytania prejudycjalne.

Recommend
Share